poniedziałek, 1 marca 2010





dziś na celownik wziąłem wielką płytę. zawsze chciałem ją sfotografować, ale jakoś albo nie miałem aparatu, ale pogoda i światło były kijowe. dziś trafiłem idealnie, tuż przed burzą obfociłem kilka kolorowych bloków. 3 min po zrobieniu ostatniego zdjęcia zaczęło padać i okropnie wiać. latający piasek sprawiał że czułem się jak na jakimś piaskowaniu twarzy.

4 komentarze:

Jaro Noga pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Beatrycze pisze...

Nowe Miasto, yeah!

SLAP pisze...

Nówka ZKS ;)

Behatka pisze...

Ostatnie najlepsze ! :)